No dobrze, muszę przyznać, że nie był to całkiem normalny plener ślubny :) Zrobiło się bardziej rodzinnie :) Czyli cała ekipa pomagająco-przeszkadzająca :) , wszyscy “krewni i znajomi Królika” :) znaleźli się na zdjęciach ( w tym też ja – w obiektywie M.Kaczmarek ;) )

Dodaj komentarz / Leave a Reply